Wojna na Ukrainie

W Europie mamy wojnę – Rosja i Białoruś napadły na Ukrainę. A tymczasem Zachód reaguje jakby chodziło o spór słowny, a nie o wojnę! Nakłada śmieszne sankcje, które Rosja jest w stanie zaakceptować. Podobnie USA.

Sytuacja jak w 1938 r.  w czasie inwazji Hitlera na Czechosłowację. Podobne argumenty i nic im w dyńkach nie dzwoni. Byleby w naszych grajdołkach był spokój. Niemieccy politycy, umoczeni w związki z Rosją są na „nie” realnym sankcjom. Węgry tradycyjnie też. A nasz rząd co prawda jest za sankcjami, ale przyjaciela Węgra nie skrytykuje.

Jeszcze gorzej sytuacja wygląda z UEFA. Całkowita kompromitacja. Wczoraj, po wybuchu wojny życzyli wszystkim miłego dnia. Dziś ukarali Rosję i Ukrainę obowiązkiem grania w piłkę na neutralnych boiskach. Jakby Ukraińcom w głowach było teraz kopanie piłki. A sama agresja, zabijanie, bombardowanie i wywołanie wojny to dla nich niewystarczający powód do wywalenia Rosji z UEFA. Ale wiadomo, główny sponsor – Gazprom. Robi się powtórka z II wojny światowej – jest dobrze, póki wojna nie zapuka nam do drzwi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.